Jezus poniósł śmierć przez publiczną egzekucję na krzyżu. Według
władz była to kara za bluźnierstwo. Jezus stwierdził, że była to zapłata
za nasze grzechy. Po ciężkich torturach Jego nadgarstki i stopy zostały
przybite do krzyża, na którym Jezus zawisł, by powoli umierać przez
uduszenie. Aby upewnić się, że umarł, Jego bok przebito włócznią.
Następnie
ciało Jezusa zostało owinięte w płótna pokryte około pięćdziesięcioma
kilogramami kleistych, wilgotnych wonności. Zwłoki umieszczono w
solidnym grobowcu wykutym w skale. Wejście zakryto niemal dwutonowym
głazem przetoczonym za pomocą dźwigni. Ponieważ Jezus publicznie
ogłosił, że powstanie z martwych w ciągu trzech dni, przy grobie
postawiono straże złożone z dobrze wyszkolonych rzymskich żołnierzy. Na
wejście do grobu nałożono oficjalną rzymską pieczęć, oznaczającą, że
jest on własnością rządową.
Pomimo wszystkich tych przeszkód trzy dni później ciało zniknęło.
Pozostały tylko płótna w kształcie ciała, choć zapadnięte do wewnątrz.
Głaz, którym wcześniej zapieczętowano grobowiec, został odnaleziony na
wzniesieniu w pewnej odległości od grobu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz