Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 grudnia 2017

Czy w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, św. Szczepana, trzeba iść do kościoła?

W kalendarzu każdego katolika Uroczystość Narodzenia Pańskiego zajmuje szczególne miejsce. Jest to bowiem jeden z najważniejszych dni liturgicznych w roku i jednocześnie święto nakazane. Obowiązek udziału we Mszy Świętej 25 grudnia nie budzi zatem żadnych wątpliwości. Pewne zapytania mogą pojawiać się natomiast, kiedy mówimy o randze i obchodach drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia. Czy 26 grudnia również trzeba iść do kościoła?

Odpowiedź brzmi nie. 26 grudnia nie trzeba iść do kościoła. Dlaczego? Ponieważ w przypadku drugiego dnia świąt nie mamy i nigdy nie mieliśmy do czynienia ze świętem nakazanym. Zresztą już sama nazwa „drugi dzień świąt” jest wyłącznie określeniem zwyczajowym, a nie kościelnym. Kiedy zajrzymy bowiem do mszału rzymskiego, zobaczymy, że 26 grudnia nie celebrujemy drugi dzień z rzędu Uroczystości Narodzenia Pańskiego, ale obchodzimy inne święto – święto św. Szczepana. 26 grudnia przypadają również wspomnienia kilku innych świętych, m.in.: św. Dionizego (papieża) oraz św. Zozyma (papieża).

Katolicy nie są zatem zobowiązani do czynnego uczestnictwa we Mszy Świętej w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie muszą także powstrzymywać się od wykonywania żadnych prac, co nie zmienia faktu, że 26 grudnia jest w Polsce dniem ustawowo wolnym.

W drugi dzień świąt liturgia słowa zostaje poświęcona głównie św. Szczepanowi. W historii chrześcijaństwa zapisał się on nie tylko jako jeden z pierwszych diakonów, ale przede wszystkim jako pierwszy męczennik. Zgodnie z przekazem biblijnym Szczepan został uwięziony i postawiony przed Sanhedrynem, a następnie ukamienowany przez Żydów w Jerozolimie za bluźnierstwo, którym było w ówczesnych czasach żarliwe głoszenie Ewangelii. Wydarzenia te zostały opisane w 6. i 7. rozdziale Dziejów Apostolskich, a miały miejsce około 36 r. n.e.


Radość i gwar w dniu św. Szczepana

W dawnej tradycji ludowej Podkarpacia pierwszy dzień świąt - Boże Narodzenie świętowano w ciszy, z powagą, we własnym domu. Natomiast drugi - dzień św. Szczepana był radosny, gwarny i wypełniony spotkaniami towarzyskimi i wróżbami.
Niektóre z nich miały charakter matrymonialny, podobnie jak zwyczaje andrzejkowe.
Od wczesnych godzin rannych chłopcy, nazywani "śmieciarzami", odwiedzali domy, w których mieszkały panny na wydaniu. Starali się przyjść jak najwcześniej, tak by nie zdążyły one jeszcze uprzątnąć leżącej na podłodze od wigilijnej wieczerzy słomy.
- Panna musiała się wykupić, najczęściej wódką. Aby jednak uniknąć wstydu i konieczności wręczenia okupu, dziewczęta wstawały zaraz po północy i sprzątały. Bywało, że w niedługim czasie kawaler odwiedzał ponownie dom panny, ale już jako konkurent do jej ręki – opowiada szefowa Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie Elżbieta Dudek-Młynarska.
Przykry zwyczaj dotykał nielubiane dziewczęta. Kawalerowie mościli słomą ścieżki do ich chat. Ponadto, w trudno dostępnych miejscach, najczęściej na dachach lub drzewach, wieszali słomiane kukły.
- Naznaczone w ten sposób panny były pośmiewiskiem całej wsi – wyjaśnia etnograf Andrzej Karczmarzewski.
Po porannych odwiedzinach udawano się do kościoła, aby wziąć udział w szczególnej mszy świętej. Wierni przynosili ze sobą ziarno owsa, żyta, a także bób, czy groch, i po mszy obrzucali się nim na pamiątkę ukamienowania świętego Szczepana. Elżbieta Dudek-Młynarska dodała, że obrzucanie się ziarnem miało też charakter magiczny i sprawczy – miało zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku.
Poświęconym podczas sumy owsem gospodarze obsiewali też nieurodzajne zagony, żeby ziemia dobrze plonowała. W sadach obwiązywali drzewa słomianymi powrósłami, aby dobrze rodziły w nowym roku.
Nie zapominano też o zwierzętach. Rankiem w dniu św. Szczepana gospodarze szli z kolędą do koni, a gospodynie do bydła; dawano zwierzętom kolorowe opłatki, a także chleb i wigilijne potrawy. Krowy dostawały także czosnek, który miał je chronić przed urokami rzucanymi przez czarownice.
Elżbieta Dudek-Młynarska wspomniała też o zdumiewającym współcześnie zwyczaju z tradycji lasowiackiej - do izby wprowadzano żywego konia. Gdy zwierzę załatwiło w pomieszczeniu swoją potrzebę fizjologiczną, odczytywano to jako dobrą wróżbę - "kupę szczęścia" dla gospodarza.
Po całym dniu zabiegów magicznych, które miały sprzyjać losowi, wieczorami nadchodził czas wzajemnych odwiedzin. Oczekiwano też kolędników, którzy składali życzenia i śpiewali odpowiednią kolędę pannie, gospodyni albo gospodarzowi. Kolędnicy nie omijali żadnej, nawet najbiedniejszej zagrody.
Po wsiach chodziły zatem grupy z Herodem, kozą lub turoniem. Jeszcze w XIX wieku kolędowanie nie miało charakteru widowiskowego. Było zabiegiem o charakterze sprawczym, zapewniającym dobre urodzaje, pomyślność w gospodarstwie i powodzenie w życiu.
Cykl Godnich Świąt, który rozpoczynało światło gwiazdy pozwalające spożyć wieczerzę wigilijną, kończyło światło gwiazdy niesionej przez kolędników w wigilię Trzech Króli. W samo święto, po powrocie z kościoła, "odkurzano" poświęconym kadzidłem izby, a na drzwiach wypisywano kredą pierwsze litery imion królów, by w ten sposób zabezpieczyć dom przed złem. Tradycja ta utrzymała się do dziś.

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia poświęcony jest wspomnieniu pierwszego męczennika świętego Szczepana

Szczepan, z pochodzenia Żyd z Jerozolimy, był chrześcijaninem i jednym z siedmiu diakonów pomagających apostołom Jezusa Chrystusa. Zginął za wiarę około 36 roku, ukamienowany przez społeczność żydowską w Jerozolimie. 

Wizerunek św. Szczepana, obraz pędzla Giotto di Bondone
Wizerunek św. Szczepana, obraz pędzla Giotto di BondoneFoto: Wikipedia/domena publiczna
Żydom nie podobało się, że święty Szczepan głosi chrześcijaństwo. Najpierw uwięzili go. Później oskarżyli o bluźnierstwo i ukamienowali.Według Dziejów Apostolskich, przed śmiercią Szczepan modlił się, by grzechy jego prześladowców zostały im wybaczone. Świadkiem kamienowania Szczepana był Szaweł - Żyd z Tarsu, późniejszy Święty Paweł i męczennik. W ikonografii przedstawia się Szczepana jako młodego diakona w białej tunice lub w bogato tkanej dalmatyce. Jego atrybutami są: księga Ewangelii, kamienie na księdze lub w jego rękach, gałązka palmowa. Męczennik jest patronem diakonów, woźniców, murarzy, krawców, kamieniarzy, tkaczy, kucharzy oraz diecezji wiedeńskiej.
Kult Szczepana rozwinął się wkrótce po jego śmierci. Jego grób odkryto w 415 roku. Później Atena Eudokia - żona cesarza bizantyńskiego Teodozjusza II - kazała wybudować bazylikę, konsekrowaną w 460 roku. Świątynia przechodziła różne koleje losu, była niszczona i odbudowywana. W XIX wieku na jej fundamentach wzniesiono obecną bazylikę.
Z dniem św. Szczepana w dawnej Polsce łączyło się wiele zwyczajów. W kościele w czasie mszy świętej rzucano zboże na pamiątkę kamienowania męczennika. Wieczór 26 grudnia nazywano "szczodrym", ponieważ służba dworska składała panom życzenia i otrzymywała poczęstunek i prezenty. Po przyjęciu smarowano miodem pułap i rzucano ziarno. Jeśli zboże przylgnęło, było to dobrą wróżbą na pomyślne zbiory.
Święty Szczepan jest patronem kamieniarzy, kucharzy i tkaczy

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Zwyczaje

Aniołek. 
 W niektórych regionach Polski w okresie świątecznym prezenty przynosi nie Mikołaj, lecz Aniołek.Postać Anioła zdobi też często czubek choinki. Anioł jest także postacią w jasełkach i szopkach.

Betlejem krakowskie. 
Szopki krakowskie swój początek biorą z XIX wieku. Rękodzieła krakowskich rzemieślników były sceną kukiełkowych widowisk, najczęściej oparte na wzorach krakowskiej architektury, Kościele Mariackim, Wawelu czy Barbakanie. Z czasem ich tworzenie stało się sztuką. Do dziś urządzane są konkursy na najpiękniejszą. Odbywa się to na krakowskim rynku, pod pomnikiem Adama Mickiewicza w dniu jego imienin, który jest dniem Wigilii.

Jemiola. 
 Powieszona nad drzwiami, zapewnia pokój, miłość i szczęście domowi. Z Anglii przywędrował zwyczaj całowania się pod jemiołą, co mężczyźnie zapewnić miało płodność, bo roślina ta uważana była za afrodyzjak o magicznych właściwościach.

Jasełka, 
czyli szopka. Budowę pierwszej szopki przypisuje się św.Franciszkowi z Asyżu, który jakoby miał ją ustawić na leśnej polanie.
Szopka zawierała figury bohaterów wigilijnych a towarzyszyły im żywe zwierzęta. Przedsięwzięcie znalazło naśladowców i dało początek nowemu zwyczajowi. Rozpowszechniły go zakony franciszkańskie. Na wzór pierwszej szopki powstawały kolejne, urozmaicane coraz liczniejszymi figurami, często ruchomymi. W XIX wieku w Polsce znane już byty szopki z tysiącami ruchomych figur. Przedstawiały sceny z narodzin Jezusa, w okresie późniejszym wzbogacano nowymi postaciami i scenami. Szopkę, czyli Jasełka z czasem ożywiono kukiełkami,potem ludźmi, pieśnią i muzyką, przekształcając ją widowisko.

Kolędnicy
W wielu regionach swa wędrówkę po domach rozpoczynali już w trzecim tygodniu Adwentu kolędnicy.Byli to przeważnie dorośli ludzie, za drobne i dobrowolne datki przedstawiający schematyczne widowiska, wzbogacane pieśniami.
Z czasem wyspecjalizowali się w niektórych, tworząc grupy. Najciekawsze przedstawienia organizowali kolędnicy "z Herodem" i od tych przedstawień nazwano ich Herodami.Postaciami scenariuszy zwykle bywali Herod, Żyd, żołnierz, śmierć, diabeł i dziad, odgrywający scenę śmierci Heroda i zesłania go na męki piekielne za rzeź niewiniątek.Inne grupy chodziły z gwiazdą, turoniem, kozą.

Liczba osób
Jednym z bardzo przestrzeganych zwyczajów była liczba osób przy wigilijnym stole.
Trzynastym biesiadnikiem Ostatniej Wieczerzy był Judasz Iskariota, unikano więc zwłaszcza liczby 13, traktując ją jako feralną i wróżącą nieszczęście. Zwyczaj nakazywał, by do wigilijnego stołu zasiadała parzysta liczba osób.

Puste miejsce.
 Według tradycji przy wigilijnym stole zostawia się zawsze wolne miejsce i puste nakrycie. W dawnych czasach wierzono, że miejsce to zajmować będą dusze bliskich, którzy już odeszli, a w tę jedną noc wolno im przyjść w odwiedziny. Stąd także nie sprzątano po kolacji, zostawiając do rana zastawiony stół. Dziś wolne miejsce i nakrycie czeka na zbłąkanego wędrowca, który w ten wieczór będzie traktowany jak członek rodziny.

Szopki kościelne. Żłobek.
 Zwyczaj dekorowania kościołów realistyczną sceną obrazującą przyjście na świat Jezusa w betlejemskiej stajence.

Wigilijne potrawy.
  W zależności od regionu i stanu majątkowego liczba ich zmieniała się.U magnatów i w bogatych dworach potraw było dwanaście, przy czym wszystkie podane rodzaje ryb liczone były jako jedna potrawa.W dworkach szlacheckich liczba wahała się od siedmiu do dziewięciu. W chłopskich chatach była skromniejsza. Liczby 7, 9, 12 miały swoją symbolikę - siedem dni tygodnia, dziewięć anielskich chórów, dwunastu apostołów. Pilnowano też w miarę możliwości zasiadania wg starszeństwa, by w tej kolejności odchodzić ze świata.Na stole nie mogło zabraknąć potraw z maku zapewniających dostatek tak liczny, jak ziarna w makowce. Nieodzowne były tez orzechy, symbolu urodzaju i miłości.

Zwierzęta. 
Nocy wigilijnej przypisywano zawsze magiczne właściwości. Wierzono, ze na te jedna noc w roku zwierzęta otrzymują duszę i dar mowy by moc w pełni cieszyć się z misterium narodzin Jezusa. Dlatego również podawano im opłatek.


Święty Mikołaj

Święty Mikołaj urodził się prawdopodobnie w III wieku, około 270 roku, w mieście Patara, w kupieckiej, dość bogatej rodzinie.
Poświecił swoje życie kapłaństwu i doszedł do godności biskupiej. Był biskupem azjatyckiego, portowego miasta, Miry, stolicy prowincji.
Do dziś pamięta się go jako człowieka o wielkim sercu, niosącego pomoc potrzebującym, dla których wyzbył się całego swego majątku. Pomoc niósł w sposób bardzo dyskretny, często anonimowo, a szczególnie ciepłe uczucia miał dla dzieci, które chętnie obdarzał upominkami. Miłosierdziem otaczał chorych i upośledzonych, a nawet skazańców i więźniów, wstawiając się za nimi u władz.
Sam tez nie uniknął prześladowań, które za panowania cesarza Dioklecjana na przełomie III i IV wieku spadły na Kościół i ustąpiły dopiero po legalizacji chrześcijaństwa przez cesarza Konstantyna w 313 roku.
Święty Mikołaj zmarł w 350 roku, a jego relikiwie znajdują się w Bari.
Stal się patronem miast i cechów. Na wieczna pamiątkę jego dobroci powstał zwyczaj obdarzania się prezentami w dniu jego liturgicznego wspomnienia.
Święty Mikołaj przedstawiany był zazwyczaj w stroju biskupim, w mitrze na głowie i z pastorałem w dłoni. Z czasem postać tę nagięto do potrzeb rynku, chrześcijańską tradycję mieszając ze świecką, a i czas podarków rozłożył się na inne dni. Oprócz 6 grudnia, Święty Mikołaj przychodzi tez w dniach Świąt Bożego Narodzenia a także w zależności od potrzeb, w okresie grudniowym, do szkol, przedszkoli, domów dziecka i na inne spotkania.
Kiedyś do polskich dzieci przychodził w towarzystwie anioła rozdającego grzecznym dzieciom słodycze i diabła wręczającego rózgi tym mniej grzecznym.
Dziś kojarzony jest z postacią siwobrodego wesołego starca, który w towarzystwie elfów objeżdża świat saniami zaprzężonymi w dziewięć reniferów. Ubrany w czerwony płaszcz lub kubrak, z workiem pełnym prezentów wchodzi przez komin, by zostawić je w bucikach, skarpetkach, pod choinką lub pod poduszkami. Nosi wiele imion, znany tez jako Gwiazdor, Santa-Claus, Dziadek Mróz.
Zawsze uwielbiany i niecierpliwie oczekiwany przez dzieci, także te całkiem duże, stał się bohaterem legend, baśni, książek, filmów i właścicielem własnej wioski w pobliżu Rovaniemi, położonej na Kręgu Polarnym w Finlandii.


Choinka

Pierwszą wzmiankę o choince jako symbolu bożonarodzeniowym znaleźć można w życiorysie Św. Bonifacego. W VII wieku ten brytyjski zakonnik nawracający ludy germańskie podczas bożonarodzeniowej mszy wyciął pogański dąb. Ten upadając zniszczył wszystkie okoliczne drzewa poza jedną małą sosenką.Sosenka stała się na tych terenach symbolem drzewka małego Jezusa.W Polsce ten zwyczaj długo nie był znany, aczkolwiek miał swoje odpowiedniki.Zwyczaj przyozdabiania wnętrz podczas świąt zielonymi gałązkami i innymi elementami roślinnymi splatanymi w wieńce i girlandy znany był od dawna.W Polsce w wieczór wigilijny pod obrusy wkładano siano, jako symbol ubóstwa Jezusa. Często sianem zaścielano tez podłogi.
W rogu pomieszczenia stawiano tez snop zboża, jako symbol dostatku i przyszłego urodzaju.Choinka pojawiła się w Polsce w XIX wieku. Zwyczaj zapożyczony z Nadrenii nagięto nieco, sosnę zastępując jodłą, później świerkiem.Wiecznie zielone, żywe drzewko stało się symbolem rajskiego drzewa życia, stąd najwcześniej znanymi jego ozdobami były jabłka.Narodziny Jezusa, odkupiciela pierworodnego grzechu sprawiały, ze owoc ten symbolicznie powracał na drzewo życia.Inne ozdoby świątecznego drzewka miały równie symboliczne znaczenie.Gwiazda wieńcząca czubek przypominała o Gwieździe Betlejemskiej, świeczki które wprowadził Martin Luter symbolizowały światło Chrystusa, łańcuchy były odpowiednikiem węża i niewoli grzechu.Choinkę wnoszono do domu i zdobiono ja w dniu imienin Adama i Ewy.Z czasem ozdób przybywało, zmieniały się wraz z modą. Początkowo zdobiły ją symboliczne i skromne drobiazgi, wykonywane w domu, w dużej mierze przez dzieci. Ozdoby wykonywano ze słomy, barwionych opłatków, kolorowych bibułek, złoconych i srebrzonych orzechów, wydmuszek po jajkach, suchych owoców owijanych w sreberka.
Zawieszano ozdoby wypiekane z ciasta, kolorowe pierniczki, cukierki w jaskrawych papierkach. Później pojawiły się ozdoby ze szkła, kolorowe bombki, anielskie włosy z celofanu, świeczki zastąpiono zimnymi ogniami i elektrycznym oświetleniem, a żywą i pachnącą choinkę zamieniono na wiecznie trwały wyrób z drutu i zielonego plastiku. Ale i w sztucznym wydaniu choinka jest symbolem najpiękniejszych świąt.


Opłatek


(C.K. Norwid)

"... Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
ludzie gniazda wspólnego łamią chleb Biblijny,
najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie..."
Opłatek (lac, oblatum dar ofiarny) - to cieniutki arkusik ciasta z mąki zmieszanej z wodą, kiedyś odlewany, dziś wypiekany w grawerach, przypominających nieco gofrownice.
Od polowy XII wieku stał się pieczywem liturgicznym, dziś znamy go jako hostie, (lac. zwierze ofiarne) opłatek ornamentowany o okrągłym kształcie i średnicy od 29 do 145mm, spożywany podczas mszy i podawany jako komunikat.
W XVI wieku opłatki wypiekane w domach i piekarniach przyklasztornych były tez podawane jako zakąska do win, a smarowane miodem stanowiły wielki przysmak dzieci.
Od XVIII wieku opłatek stał się sakrum, symbolem jedności chrześcijańskiej i pojednania, przełamanie się nim ma kruszyć zło
Jest to tradycja polska, a wywodzi się ze starochrześcijańskich obrządków składania chleba ofiarnego na ołtarzach i dzielenia się poświęconymi chlebkami podczas Mszy.św.
Do dziś do polskiej tradycji wigilijnej należy dzielenie się opłatkiem i jednoczesne składanie sobie życzeń.
Rozpoczyna osoba najstarsza i najgodniejsza przy stole, łamiąc się po kolei ze wszystkimi według starszeństwa i godności, później dzielą się pozostałe osoby.
Według obyczaju, ktoś, kto przełamał się opłatkiem w wigilijny wieczór, miał też nie zaznać niedostatku przez następny rok i mieć wystarczającą ilość chleba, by móc się nim dzielić z innymi.
W wigilijny wieczór opłatek dostają też domowe zwierzęta, dla nich przygotowuje się opłatki barwione.
Tradycja łamania się opłatkiem jest już tak mocna, że stała się też własnością ludzi niewierzących.
Opłatkiem nazywa się też świeckie przedświąteczne spotkania różnych grup ludzi, którzy w okresie bożonarodzeniowym również się nim dziel

 Kajetan Kraszewski
"Z opłatkiem":

Do siego roku życząc panu bratu
kiedy w rozłące pędzim dni ostatek,
choć dzień ten zwyczaj obojętny światu,
szlę Ci opłatek.
Dla nas on zawsze świętość wyobraża:
pamiątkę łaski udzielonej z nieba,
a oprócz skarbu branego z ołtarza,
własny kęs chleba.
Ojców to naszych obyczaj prastary
rodzinnej niwy maluje dostatek.
Symbol braterstwa, miłości i wiary
święty opłatek.

Wigilia

Wigilia (łac. czuwanie, straż) którą znamy, wywodzi się z pierwszych wieków chrześcijaństwa, choć być może jej korzenie sięgają o wiele głębiej, bo pierwowzorów zwyczaju dopatrywać się można już w epoce kamiennej, gdy czczono przesilenie zimowe lub w obchodach Saturnaliów w starożytnym Rzymie.Już w Starym Testamencie były wzmianki o wigiliach, które poprzedzały dni świąteczne, wolne od pracy. W oczekiwaniu na uroczystości, wierni pościli i modlili się wspólnie, czuwając całą noc.Do tradycji polskiej Wigilia weszła na stale w XVIII wieku, jako wieczór wigilijny, poprzedzający Boże Narodzenie, stając się najbardziej uroczystym wieczorem roku. Wigilia jest dniem przebaczenia, zgody i miłości.Najważniejszą chwilą jest wieczerza, o charakterze ścisle rodzinnym, którą nazwano również wigilią, a także wilią, wiliją, postnikiem, kutią i nawiązuje do Ostatniej Wieczerzy.Symbolika nakrytego stołu nawiązuje do narodzin Jezusa. Biały obrus i sianko pod nim mają przypominać o pieluszkach i dzieciątku ułożonym na sianie w żłobku ubogiej stajenki.W Polsce na te wieczerzę podaje się potrawy postne, dary wód, pól, lasów i ogrodów. Na pamiątkę betlejemskiej gwiazdy, prowadzącej trzech mędrców, wigilia rozpoczyna się wspólną modlitwą z chwilą rozbłysku pierwszej gwiazdy. Kulminacyjnym momentem jest chwila łamania się opłatkiem, rozpoczynająca wieczerzę.Zestawy potraw są różne, w zależności od regionu, ale składają się na nie zawsze ryby, które dla chrześcijan od zawsze były symbolem chrztu, zmartwychwstania i nieśmiertelności, grzyby, mak, miód, orzechy, warzywa i owoce. Kolację wigilijna kończą wspólnie śpiewane i grane kolędy i wyjście na Pasterkę


Boże Narodzenie

Boże Narodzenie, święto pełne uroku, zwłaszcza gdy białe i śnieżne.
Obchodzone od IV wieku jako święto liturgiczne w dniu 25 grudnia jest raczej symboliczną datą upamiętniającą narodziny Jezusa,gdyż faktyczna data Jego urodzin nie jest znana.Poprzedza je czterotygodniowy Adwent zakończony Wigilią i Pasterką. W okresie średniowiecza obchodzone hucznie i wesoło, z czasem radości zaczęła towarzyszyć nutka zadumy i refleksja na temat życia jako ziemskiej pielgrzymki w drodze do zbawienia.W XVII wieku zaczęła kształtować się tradycja jaką znamy do dziś.Składają się na nią spotkania z rodziną przy wspólnych stołach, zwłaszcza wigilijnym, na którym nie może zabraknąć opłatka, składanie sobie życzeń, obdarowywanie się prezentami, choinka i wspólne śpiewanie kolęd.W głównej mierze jest to święto rodzinne, ale do pięknej tradycji należy obecność na stole pustego nakrycia, czekającego na niespodziewanego gościa.