Gdy przez dach domu, w którym przebywał, spuszczono sparaliżowanego,
aby został uzdrowiony, Jezus powiedział: „Synu, twoje grzechy są
odpuszczone”. Wywołało to wielkie poruszenie wśród przywódców
religijnych, którzy mówili w swoich sercach: „Dlaczego on tak mówi?
Bluźni! Któż może odpuszczać grzechy oprócz samego Boga?”
W krytycznym momencie, gdy ważyły się losy Jezusa, arcykapłan zapytał
Go wprost: „Czy ty jesteś Mesjaszem, Synem Błogosławionego?”
Jezus odpowiedział: „Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego,
siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami
niebieskimi”.
Arcykapłan rozdarł swoje szaty. „Na cóż nam jeszcze potrzeba
świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje? Oni zaś wszyscy
wydali wyrok, że winien jest śmierci” (Ewangelia Marka 14:61--64).
Związek między Bogiem a Jezusem był tak bliski, że Jezus zrównuje
postawę ludzi wobec Niego z ich postawą wobec Boga. Tak więc znać Jego,
oznacza znać Boga (Ewangelia Jana 8:19; 14:7). Zobaczyć Go, znaczy
zobaczyć Boga (12:45; 14:9). Wierzyć w Niego, oznacza wierzyć w Boga
(12:44; 14:1). Przyjąć Go, to przyjąć Boga (Ewangelia Marka 9:37).
Nienawidzić Go, to nienawidzić Boga (Ewangelia Jana 15:23). A oddać Mu
cześć, to oddać cześć Bogu (5:23).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz