Szybko jednak okazało się, że Jezus wypowiada zdumiewające, szokujące
twierdzenia o sobie samym. Twierdził, że jest kimś więcej niż
wyjątkowym nauczycielem czy prorokiem. Zaczął wyraźnie wskazywać, że
jest Bogiem. Tożsamość Jezusa stała się głównym punktem Jego nauczania.
Najważniejsze pytanie, jakie zadał swoim naśladowcom, brzmiało: „A wy za
kogo mnie uważacie?” Gdy Piotr odrzekł: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga
żywego” (Ewangelia Mateusza 16:15--16), Jezus nie oburzył się i nie
zganił go. Przeciwnie - pochwalił!
Jezus rozgłaszał to twierdzenie bardzo wyraźnie, a słuchacze
odbierali je z pełną świadomością jego znaczenia i implikacji. Czytamy:
„Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie
zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się
równym Bogu” (Ewangelia Jana 10:33).
Przy
innej okazji Jezus stwierdził: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Żydzi
natychmiast chcieli go ukamienować. Zapytał ich, za jaki dobry uczynek
chcą Go zabić. Odpowiedzieli: „Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn,
ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za
Boga” (Ewangelia Jana 10:33).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz