Maryja może być wielkim wzorem dla kobiet, na przykład jeśli chodzi
o wyrzekanie się chciwości na ludzkie uczucia i poczucie bezpieczeństwa.
Uczucia przywiązania, emocjonalnego zachwytu czy fascynacji są piękne
i ważne w ludzkim życiu, ale bywają one zmienne i nietrwałe. Nie można
na nich budować przyszłości. Nietrwałe jest także nasze poczucie
bezpieczeństwa. Życie na ziemi bywa wręcz niebezpieczne.
Mówi o tym sam Jezus. Kiedy usłyszał, że w świątyni jerozolimskiej
Piłat rękami żołnierzy zamordował zbuntowanych Galilejczyków, a ich krew
zmieszała się z krwią składanych na ołtarzu ofiar, Jezus nie potępia
Piłata, ale mówi: Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie
(Łk 13, 3). Okazją, by dać nam trudną lekcję nawrócenia, jest również
śmierć kilkunastu robotników budujących wieżę obronną w Siloam. Także to
wydarzenie nie zdziwiło ani szczególnie nie zainteresowało Jezusa.
Powtarza tylko wcześniejsze swoje słowa: Jeśli się nie nawrócicie,
wszyscy tak samo zginiecie (Łk 13, 5).
Wydarzenia na Ukrainie uświadamiają nam, że i dziś – jak
w przeszłości – łatwo wywołać wojnę. Dzieje świata to historia okrutnych
zbrojnych konfliktów. To niezwykła łaska, że w Europie już
siedemdziesiąt lat żyjemy bez wielkiej wojny. Powinniśmy często za to
dziękować. Musimy jednak pamiętać także, że na świecie nie ma
absolutnego bezpieczeństwa, również w czasie pokoju. Bywa, że planujemy
sobie swoją spokojną przyszłość, tymczasem niespodziewanie tracimy
pracę, dom, ulegamy wypadkowi, zaczynamy chorować, umiera nam ktoś
najbliższy. Nagle wszystko wali się nam na głowę.
Nasze bezpieczeństwo jest w Bogu i z Bogiem. Pokój serca jest
możliwy, ale w Bogu i z Bogiem. Jeśli bez Niego zagłębiamy się w naszą
przyszłość i zastanawiamy się nad wszystkimi możliwymi zagrożeniami,
łatwo doświadczymy swoistego rozedrgania. Trzeba nam więc pamiętać, że
bezpieczeństwo jest możliwe, ale w Bogu i z Bogiem! Dusza moja odpoczywa
tylko w Bogu (Ps 62, 2). Psalmy nieustannie powtarzają tę prawdę.
W chwilach niepokoju powtarzajmy i my te słowa „do upadłego”. Psalmista
mówi także: „Drżą ze strachu ci, którzy nie wzywają Pana” (por. Ps 14,
4). Mamy bowiem bardzo ograniczony wpływ na losy świata, kraju, swojej
rodziny i na nasz własny.
A dla nas, mężczyzn, Maryja może być wielką Mistrzynią na przykład
w opanowywaniu agresji przez szukanie postawy łagodności, miłosierdzia
i zrozumienia. Tak łatwo wielu z nas ulega demonowi gniewu, przemocy,
wyniosłości i pychy. Złamać, upokorzyć, zakrzyczeć, zgnieść, siłą
wprowadzić swoje – oto męskie pokusy obecne już w życiu małego chłopca,
nawet niemowlęcia. Święty Augustyn pisze w Wyznaniach: „Na własne oczy
widziałem zazdrość małego dziecka: jeszcze nie umiało mówić, a pobladłe
ze złości spoglądało wrogo na swego mlecznego brata”4. Można
sobie wyobrazić, jak będzie reagowało to małe dziecko po piętnastu
latach, jeżeli nie zostanie odpowiednio wychowane i samo nie będzie
opanowywać swojego demona gniewu.
Maryja jako Uczennica Jezusa jest Mistrzynią łagodnego i pokornego
serca. Prośmy o to, byśmy przyjęli Ją jako swoją Mistrzynię. Ona może
być Mistrzynią, ponieważ była Uczennicą. Jeżeli ktoś jest złym uczniem,
niech nie przyjmuje pozy mistrza. Tylko dobry uczeń może być dobrym
mistrzem! Maryja może być naszą Mistrzynią, gdyż była doskonałą
Uczennicą.
Za pontyfikatu Jana Pawła II w Ameryce Południowej były poważne
problemy z niektórymi duchownymi angażującymi się w tak zwaną teologię
wyzwolenia. Papież, który był człowiekiem dialogu, podejmując te sprawy,
pytał zwykle o owych księży: kim są, czy się modlą, czy odprawiają Msze
święte, a przede wszystkim – i to było najważniejsze pytanie – czy
kochają Matkę Najświętszą. Jeżeli powiedziano mu, że ów ksiądz kocha
Matkę Najświętszą, odpowiadał w stylu: Musimy to jakoś pokojowo
załagodzić. Oczywiście, idee, które głosi, są nieprawomyślne, ale on
kocha Matkę Najświętszą, czyli nie może być zbuntowany przeciw Bogu,
przeciw Kościołowi, bo Matka Najświętsza jest Matką Boga i Matką
Kościoła.
Prośmy, by Matka Najświętsza była naszą Mistrzynią, by uczyła nas,
jak walczyć ze Smokiem, ale również jak walczyć z naszymi małymi
„smokami”, złymi myślami, jak każdego dnia walczyć z wszystkimi naszymi
demonami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz