W swoim smutku wyobraziły sobie, że Chrystus zmartwychwstał, ponieważ
grób był pusty. Ta teoria upada jednak wobec tego samego faktu, który
obala poprzednią hipotezę. Jeśli kobiety pomyliły grób, to dlaczego
kapłani oraz inni przeciwnicy wiary nie wskazali właściwego grobu i
leżącego w nim ciała? Poza tym trudno przyjąć, by Piotr i Jan ulegli tej
samej pomyłce, a już z pewnością Józef z Arymatei, właściciel grobowca,
rozwiązałby problem. Należy też pamiętać, że był to prywatny teren, a
nie publiczny cmentarz. W okolicy nie było innych grobów, które
umożliwiałyby taką pomyłkę.
Na wyjaśnienie pustego grobu podaje się także teorię omdlenia. Według
niej Chrystus właściwie nie umarł. Omyłkowo uznano, że umarł, jednak On
omdlał z wyczerpania, bólu i upływu krwi. Gdy położono Go w chłodnym
grobie, obudził się. Wyszedł z niego i ukazał się uczniom, którzy
błędnie uznali Go za zmartwychwstałego.
Ta teoria jest stosunkowo nowo. Po raz pierwszy pojawiła się pod
koniec osiemnastego wieku. Znaczące jest, że żadna tego typu sugestia
nie krążyła w starożytności, gdy tak gwałtownie zwalczano
chrześcijaństwo. Wszystkie najwcześniejsze dane stanowczo mówią o
śmierci Jezusa.
Ale załóżmy na chwilę, że Chrystus faktycznie został pochowany
żywcem, w stanie omdlenia. Czy można uwierzyć w to, że przeżył trzy dni w
wilgotnym grobie bez wody i jedzenia oraz żadnej pomocy? Czy miałby
siłę zerwać z siebie owijające Go płótna, odepchnąć ciężki kamień
zamykający grób, pokonać rzymskie straże i ujść na przebitych gwoździami
nogach wiele kilometrów? Jest to teoria znacznie bardziej fantastyczna
niż prosty fakt Zmartwychwstania.
Nawet niemiecki krytyk David Strauss, który absolutnie nie wierzy w
zmartwychwstanie, odrzucił teorię omdlenia jako nieprawdopodobną.
Stwierdził:
Niemożliwe, żeby ktoś, kto właśnie opuścił grób na wpół żywy, wyczołgał się słaby i chory, potrzebował lekarstw, opatrzenia ran, wzmocnienia i troskliwej opieki, i kto był tak bardzo cierpiący, mógł wywołać w uczniach wrażenie, że jest zwycięzcą nad śmiercią i grobem; że jest Księciem Życia.
W końcu, jeśli teoria ta jest prawdziwa, to sam Chrystus był
zaangażowany w szerzenie rażących kłamstw. Jego uczniowie wierzyli i
nauczali, że umarł i znów ożył. Jezus nie zrobił nic, by zmienić to
przekonanie, a nawet do niego zachęcał.
Jedyna teoria, która w adekwatny sposób wyjaśnia pusty grób, to powstanie Jezusa Chrystusa z martwych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz