niedziela, 8 maja 2022

Rozmowa miłosiernego Boga z duszą grzeszną

    - Jezus:

Nie lękaj się, duszo grzeszna, swego Zbawiciela,
pierwszy zbliżam się do ciebie, bo wiem,
że sama z siebie nie jesteś zdolna wznieść się do mnie.

Nie uciekaj, dziecię, od Ojca swego,
chciej wejść w rozmowę sam na sam ze swym Bogiem miłosierdzia, który sam chce ci powiedzieć słowa przebaczenia
i obsypać cię swymi łaskami.
O, jak droga mi jest dusza twoja.
Zapisałem cię na rękach swoich.
I wyryłaś się głęboką raną w sercu moim.

     - Dusza:
Panie, słyszę głos Twój, który mnie wzywa,
abym wróciła ze złej drogi, ale nie mam ani odwagi, ani siły.

     - Jezus:
Jam jest siłą twoją, ja ci dam moc do wałki.

     - Dusza:
Panie, poznaję świętość Twoją i lękam się Ciebie.

     - Jezus:
Czemuż się lękasz, dziecię moje, Boga miłosierdzia?
Świętość moja nie przeszkadza mi, abym ci był miłosierny.
Patrz, duszo, dla ciebie założyłem tron miłosierdzia na ziemi,
a tym tronem jest tabernakulum,
i z tego tronu miłosierdzia pragnę zstępować do serca twego.
Patrz, nie otoczyłem się ani świtą, ani strażą,
masz przystęp do mnie w każdej chwili,
o każdej dnia porze chcą z tobą mówić
i pragnę ci udzielać łask.

     - Dusza:
Panie, lękam się, czy mi przebaczysz
tak wielką liczbę grzechów,
trwogą mnie napełnia moja nędza.

     - Jezus:
Większe jest miłosierdzie moje aniżeli nędze twoje i świata całego.
Kto zmierzył dobroć moją?
Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię,
dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża,
dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje
i otworzyłem ci źródło miłosierdzia;
przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności.
Uniżonego serca nigdy nie odrzucę,
nędza twoja utonęła w przepaści miłosierdzia mojego.
Czemuż byś miała przeprowadzać ze mną [spór] o nędzę twoją.
Zrób mi przyjemność,
że mi oddasz wszystkie swe biedy i całą nędzę,
a ja cię napełnię skarbami łask.

     - Dusza:
Zwyciężyłeś, o Panie, kamienne serce moje dobrocią swoją;
oto z ufnością i pokorą zbliżam się do trybunału miłosierdzia Twego, rozgrzesz mnie sam ręką zastępcy swego.
O Panie, czuję, jak spłynęła łaska i pokój w moją biedną duszę.
Czuję, że mnie na wskroś ogarnęło miłosierdzie Twoje, Panie.
Więcej mi przebaczyłeś, aniżeli ośmielałam się spodziewać
albo pomyśleć byłam zdolna.
Dobroć Twoja przewyższyła wszystkie moje pragnienia.
A teraz zapraszam Cię do serca swego,
przejęta wdzięcznością za tyle łask.
Błądziłam jak dziecię marnotrawne po manowcach,
a Tyś mi nie przestawał być Ojcem.
Pomnażaj we mnie miłosierdzie Twoje,
bo widzisz, jak słabą jestem.

     - Jezus:
Dziecię, nie mów już o nędzy swojej, bo ja już o niej nie pamiętam. Posłuchaj, dziecię moje, co ci pragnę powiedzieć:
przytul się do ran moich i czerp ze źródła żywota wszystko, czegokolwiek serce twoje zapragnąć może.
Pij pełnymi ustami ze źródła żywota,
a nie ustaniesz w podróży.
Patrz w blaski miłosierdzia mojego,
a nie lękaj się nieprzyjaciół swego zbawienia.
Wysławiaj moje miłosierdzie.

(Dz. 1485)



Brak komentarzy: