A co z uczniami?
Pogłoska poszła, że to uczniowie zabrali ciało.
Ewangelia Łukasza 24:36-43
„ Zaś kiedy to mówili; hm… uczniowie są w jednym miejscu i myślą co się zdarzyło:
„(36)
A gdy to mówili, sam Jezus stanął pośród nich i powiedział do nich:
Pokój wam. (37) A oni się zlękli i przestraszeni myśleli, że widzą
ducha. (38) I zapytał ich: Czemu się boicie i czemu myśli budzą się w
waszych sercach? (39) Popatrzcie na moje ręce i nogi, że to jestem ja.
Dotknijcie mnie i zobaczcie, bo duch nie ma ciała ani kości, jak
widzicie, że ja mam. (40) Kiedy to powiedział, pokazał im ręce i nogi.
(41) Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i dziwili się, zapytał
ich: Macie tu coś do jedzenia? (42) I podali mu kawałek pieczonej ryby i
plaster miodu.”
Uczniowie myśleli, że widzą ducha. Jezus musiał
ich na nowo przekonywać, że to On – prawdziwy. Dlatego pyta się ich, czy
mają coś do jedzenia. Robi wszystko, żeby ich przekonać, że powstał z
martwych.
„(43) A on wziął i jadł przy nich.”
Nie wymyślili
tego. Nie ukradli ciała. Nie naradzają się między sobą. Sami się
przestraszyli, że widzą ducha, albo jakieś zjawisko. Widać, że nie ma
zmowy ze strony uczniów.
Dzieje Apostolskie 1:1-3
„(1)
Pierwszą księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i
[czego] nauczać; (2) Aż do dnia, w którym został wzięty w górę po tym,
jak przez Ducha Świętego udzielił poleceń apostołom, których wybrał. (3)
Im też po swojej męce objawił się [jako] żywy w wielu niewątpliwych
dowodach przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o królestwie
Bożym.”
Jest tutaj powiedziane, że Jezus nie ukazał im się tylko raz.
Taki Elvis Presley, umarł a ludzie mówią, że gdzieś im mignął. Gdzieś ktoś widział sylwetkę w oknie itp.
Jezus
był z uczniami przez 40 dni po zmartwychwstaniu. To nie było na
zasadzie: „chyba tam go widziałem”. Dawał im niezaprzeczalne dowody. 40
dni Jego nauki, spożywania z Nim posiłków, pokazywania się z Nim,
dotykania Go: „to naprawdę On”
W Dziejach Apostolskich 2:32 w
dzień Zielonych Świąt wszyscy byli zgromadzeni w górnej izbie. Duch
Święty przychodzi i wypełnia to miejsce. Skoro Jezus miałby nie żyć , to
skąd by się to wzięło. Piotr, który wcześniej w tym samym mieście
przestraszył się kobiety i 3 razy zaparł się Jezusa, ten sam Piotr
wstaje i mówi:
„(32) Tego to Jezusa wskrzesił Bóg, czego my wszyscy jesteśmy świadkami.”
To
się dzieje w miejscu wydarzeń. To prawdopodobnie ten sam tłum, albo
jacyś ludzie z tłumu, którzy krzyczeli: „ukrzyżuj Go”! Oni wszyscy
wiedzieli o co chodzi. Oni to widzieli i nikt się temu nie sprzeciwia.
1 List do Koryntian 15:4-6 wiele lat później Paweł pisze:
„(4)
… został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z
Pismem; (5) I że ukazał się Kefasowi, a potem tym dwunastu. (6) Potem
ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość żyje
aż dotąd, a niektórzy zasnęli.”
Paweł mówi, że przynajmniej 500
świadków Go widziało, a jeśli ktokolwiek ma wątpliwości to proszę
zapytać ich bo wiele z nich jeszcze żyje. Mamy świadków tego wydarzenia i
nauczania Jezusa po zmartwychwstaniu. To nie jest gdzieś, komuś się
wydawało, albo przemknął gdzieś tam… NIE
Nikt nie mógł pokazać ciała,
a mimo to mamy przemienione życia oraz ponad 500 świadków w ciągu 40
dni. To jest dowód, którego nie można ignorować. Wtedy mówili obcymi
językami.
Wtedy to 3000 osób zostało zbawionych.
Dzieje Apostolskie 5:12-14
„(14)
A przez ręce apostołów działo się wiele znaków i cudów wśród ludu. ( I
byli wszyscy jednomyślnie w przedsionku Salomonona ( to część świątyni.
Teraz ci rybacy, celnicy – uczniowie robią znaki i cuda). (13) I z
pozostałych nikt nie śmiał się do nich przyłączyć, ale ludzie bardzo ich
wychwalali. (14) Przybywało też Panu mnóstwo wierzących, mężczyzn i
kobiet ). To nie była nowa religia , której trzeba było zaufać, to
wybuchały małe bomby. Wszystko dzieje się szybko.
„(15) Tak, że
nawet na ulice wynoszono chorych i kładziono ich na noszach i
posłaniach, aby przynajmniej cień przechodzącego Piotra padł na
niektórych z nich.”
Dlaczego ludzie się nimi fascynują? To
obecność żywego zmartwychwstałego Jezusa tak ludzi przyciągała. To
zmartwychwstały Jezus ich przyciąga.
„(16) Schodziło się też z
okolicznych miast do Jerozolimy mnóstwo [ludzi], przynosząc chorych i
dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy zostali uzdrowieni.”
Jezus
wstał z martwych albo nic z tych rzeczy by nie miało miejsca. Każdy
jeden , który przybył do Jerozolimy i przyłączył się do Kościoła, został
uzdrowiony. Nie ma ciała, grób jest pusty, są świadkowie mówiący
„byliśmy tego świadkami”. Nikt się im nie sprzeciwia. Jest 40 dni – nie 5
minutowe spotkanko. To 40 dni nauczania, objawiania się jedzenia, ponad
500 świadków i nikt się nie sprzeciwia. Później cuda się dzieją, ludzie
zewsząd przychodzą i są uzdrawiani po Jego zmartwychwstaniu. Są
przemienione życia. Jest Piotr głoszący w dzień Zielonych Świąt bez
lęku. Są z nim pozostali uczniowie. Nie ma żadnego sprzeciwu odnośnie
zmartwychwstania Jezusa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz