niedziela, 13 maja 2018

Kilka słów o życiu.

Na czym opieramy nasze życiowe cele? Do czego dążymy? Co nas napędza każdego dnia? W czym widzimy sens? Co jest czymś stałym w naszym życiu? Czy jest coś lub ktoś co sprawia że, dzień dzisiejszy wydaje nam się spełniony a jutrzejszy jak nadzieja, która w nas rozkwita jak kwiat? Czy jest coś lub też ktoś kto zawiaduje całym tym naszym snem zwanym życiem? Czy aby to życie czy tylko egzystowanie? Nikt nie chce egzystować, każdy chce żyć. Czerpać z życia to co najlepsze. Brać je i korzystać w pełni. Tylko jak ta obserwuje czasem ten samonapędzający się kołowrotek- zarabiania i wydawania, widzę smutne, zmęczone twarze wokół siebie zastanawiam się jak to możliwe, kiedy to życie przestało mieć dla tych ludzi wyższy cel.. Czy on Go nie poznali? Myślę że, nie, że na tą chwilę jest dla nich nie osiągalny. Serce z żalu ściska i chce się zakrzyknąć do tych ludzi aby się obudzili. Oni patrzą ale nie widzą, słuchają ale nie słyszą. Jak chodzące manekiny. Świat w szponach złych wyborów, ponoszący konsekwencje swoich czynów...

Brak komentarzy: