Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś
pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest
ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala,
Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti. Ja po
prostu poszedłem o jednego Boga dalej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz